Obserwatorzy

niedziela, 2 września 2012

Skromne zakupy kosmetyczne

Witam serdecznie w tak słoneczną niedziele.
Dziś pokazuje moje skromne zakupy, które ostatnio popełniłam. Sama jestem zdziwiona, że są tak skromne. Do rzeczy. 


Skorzystałam z wyprzedaży w Biedronce i zakupiłam sobie błyszczyk i podkład, a co. Tak naprawdę polowałam na lakiery do pazurków, ale niestety we wszystkich biedronkach jakie odwiedziłam, a było ich trochę, zostały tylko szare. Nio trudno. Kupiłam więc błyszczyk, który jest całkiem ok. Ma fajny kolor, mimo że nie za często maluje usta kolorem, ostatnio paciam się właśnie tym oto błyszczykiem. Moze nie jest bardzo trwały, ale mi to nie przeszkadza. Jest wygodny, mały, ładnie się prezentuje na ustach, na moje potrzeby to wystarczy.


Kupiłam tez podkład. Nie brałabym ale przecież wizaż kusi. Dziewczyny na forum się rozpisywały więc stwierdziłam a co tam, za 5,50 wrzucę do koszyczka. Będę używała na szybko. Kolor trafiony, odcień naturalny. Jest to trały fluid (nie lubię tego określenia) matujący. Nie rozpisuje się gdyż nie używałam go na tyle abym mogła coś o nim napisać. Kolor dla mnie ok, przynajmniej takie są moje pierwsze odczucia. 
Korzystając z promocji w Drogerii Natura kupiłam cień Pierre Rene. Jest to cień metaliczny w kolorze 107. To taki bezyk który chce wykorzystywać do rozświetlenia. Opakowanie jak w cieniach Inglota, tylko to trudniej otworzyć.


Ostatnia rzecz to mydełko dla dzieci. Myję nim rano buzię, z polecenia dermatologa. Jest delikatne i przy terapii dermatologicznej o to chodzi. Terapię skończyłam, a przyzwyczajenie zostało :P Bardzo bardzo wydajne.
To na tyle. Szykuje się do zrobienia ulubieńców ostatnich miesięcy, ale jakoś nie mogę się ciągle zebrać. Mam nadzieje że w tym tygodniu post powstanie.
Chciałam jeszcze podziękować za wszystkie miłe słowa pod ostatnim postem, naprawdę zrobiło mi się bardzo miło. 
Buziaki. Milej niedzieli.

2 komentarze:

  1. Ech, w "mojej" Biedrze niestety już z kosmetyków nic nie zostało. A czaję się na podkład i tusz do rzęs - pewnie skończy się na zakupach w Rossie. Miałam inny podkład z Bell chyba z rok temu i ogólnie byłam zadowolona. To był już mój kolejny podkład tek formy i przyznam, że szczególnie lubię je za krycie i zapach (którego niektórzy nie znoszą). Jednak dla mnie podkład nie był trwały. Ktoś może powiedzieć, że nie można oczekiwać megatrwałości od podkładu za (wtedy) ok.9zł. Ale ten mój z AA jest z 2-3zł droższy i jednak lepiej się trzyma. Podobnie jak Pink Pocket będę czekała na recencję. Jeśli ten okaże się fajny może się na niego skuszę. Bardzo proszę, napisz, czy użyjesz pudru czy nie (interesuje mnie stopień matowania samego podkładu).

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz sprawia mi dużo radości. Dziękuję za wszystkie i każdy z osobna :)

Proszę nie reklamuj swojego bloga podając linki, ja naprawdę zaglądam na blogi osób, które zostawiają u mnie po sobie ślad. Jeśli coś mnie zainteresuje - obserwuje, prośba o obserwowanie za obserwowanie naprawdę nie ma sensu, raczej mnie zniechęca, wiec proszę nie rób tego. Proszę szanuj moją przestrzeń.

Ze względu na sporą liczbę wrzucanych linków mimo mojej prośby, aby tego nie robić, postanowiłam, że będę takie komentarze traktować jako spam.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...